Badania – Power2Fit – my mamy moc! https://power2fit.pages.dev Siłownia, sztuki walki, treningi indywidualne. Wed, 17 Jun 2015 06:02:06 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=7.1 Kortyzol. Przyjaciel, czy wróg? https://power2fit.pages.dev/kortyzol-przyjaciel-czy-wrog/ https://power2fit.pages.dev/kortyzol-przyjaciel-czy-wrog/#respond Wed, 17 Jun 2015 05:46:05 +0000 https://power2fit.pages.dev/?p=2371 Jeśli chcesz wyglądać, jak model do nauki anatomii, czyli osiągnąć najlepszą, najbardziej dociętą sylwetkę, margines błędu jest niewielki. W praktyce oznacza to, że musisz znać swój organizm i jego „wrogów”, którzy sabotują Twoją drogę do celu. Jednym z takich sabotażystów jest hormon stresu, czyli kortyzol. Kortyzol należy do grupy hormonów […]

The post Kortyzol. Przyjaciel, czy wróg? appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
Jeśli chcesz wyglądać, jak model do nauki anatomii, czyli osiągnąć najlepszą, najbardziej dociętą sylwetkę, margines błędu jest niewielki. W praktyce oznacza to, że musisz znać swój organizm i jego „wrogów”, którzy sabotują Twoją drogę do celu. Jednym z takich sabotażystów jest hormon stresu, czyli kortyzol.

Kortyzol należy do grupy hormonów zwanych glikokortykosteroidami (GKS). GKS to jedne z podstawowych hormonów w organizmie. Gdy są one uwalniane w odpowiednim czasie i odpowiednich ilościach, m.in. regulują mechanizmy odpornościowe, mogą przyczyniać się do naprawy ścięgien i więzadeł, a także przyspieszać proces spalania tkanki tłuszczowej.

SAMO ZŁO

Mimo to, od dziesięcioleci obawiamy się kortyzolu, z powodu jego zdolności do degradacji tkanki mięśniowej. Nawet krótkotrwały wyrzut hormonu stresu powoduje katabolizm. Natomiast, gdy jego poziom jest podniesiony przez dłuższy czas, kortyzol może wtedy tłumić układ odpornościowy, zapobiegać spalaniu tkanki tłuszczowej i potęgować głód.

Na tym nie koniec. Do nadrzędnego sabotażysty- kortyzolu, przyłączają się także inne hormony z grupy GKS. Ich celem stają się hormony kontrolujące uczucie głodu (grelina) i sytości (leptyna)- wpływają stymulująco na grelinę i hamują leptynę.

Nic w tym dziwnego, że obszerna lista negatywów i działań niepożądanych na długie lata przykleiła kortyzolowi łatkę „hormonu śmierci”.

Jest jedno ale. Większość opracowań bazuje jedynie na zmianach w poziomie kortyzolu które- nie uwzględniając innych zmiennych- sugerują oczywiście, że im wyższy poziom kortyzolu, tym dla nas gorzej.

Stąd błędne, jednostronne spojrzenie, przez które większość z nas obawia się kortyzolu i go unika.

DRUGA STRONA MEDALU

W normalnych warunkach, poziom kortyzolu rytmicznie wzrasta w nocy, osiągając szczyt w godzinach porannych.

Kiedy budzisz się rano, Twoje ciało jest gotowe do rozpoczęcia spalania tłuszczu, przed pierwszym posiłkiem. Kortyzol jest kluczowym elementem tego procesu. Na czczo organizm funkcjonuje przy braku węglowodanów, a co za tym idzie również insuliny. Bez krążącej we krwi insuliny, kortyzol nie atakuje mięśni, a w dodatku wywołuje rozpad trójglicerydów do wolnych kwasów tłuszczowych (FFA) w procesie zwanym lipolizą. Bez insuliny kortyzol jest niezwykle skutecznym spalaczem tłuszczu.

Podwyższony poziom kortyzolu podczas treningu także ma swoje plusy. Badania wykazały, że im wyższy poziom kortyzolu podczas treningu, tym większa po treningowa odpowiedź anaboliczna. Zatem nie ma naukowych podstaw, by obawiać się treningu o dużej objętości, wprost przeciwnie.

Dodatkowe badania w Journal of Applied Physiology i Chronobiolog wykazały, że wysoki poziom kortyzolu podczas treningu, zmniejsza poziom kortyzolu w „złych” chwilach- przy obecności insuliny- do 24 godzin.

PODSUMOWANIE

Udowodnione jest, że poziom kortyzolu wzrasta w odpowiedzi na stres psychiczny i fizyczny. W przypadku przewlekłego stresu (emocjonalnego i/lub wysiłkowego), wysoki poziom kortyzolu utrzymuje się przez długi okres czasu.

Jest to szczególnie ważne, kiedy starasz się redukować tkankę tłuszczową, ponieważ poziom stresu może cały ten proces bardzo utrudnić. Sytuacji tej można uniknąć, unikając skrajności (dietetycznych, treningowych, życiowych).

Kortyzol może być pomocny zarówno w budowaniu masy mięśniowej jak i redukcji tkanki tłuszczowej. W pierwszym przypadku, im wyższy poziom kortyzolu- na skutek mocnego treningu o dużej objętości- tym większy efekt anaboliczny. Również pora treningu jest nie bez znaczenia. Trening wieczorny, w porównaniu do treningu o wcześniejszej porze, powoduje niższą odpowiedź hormonalną (mniej kortyzolu). Z kolei w drugim przypadku, zjedzenie śniadania kilka godzin po przebudzeniu, może być zasadne.

Z tą świadomością i w zależności od celu, możesz decydować które komórki (tłuszczowe, czy mięśniowe), mają być większe, lub mniejsze.

 

żródło: flexonline.pl

The post Kortyzol. Przyjaciel, czy wróg? appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
https://power2fit.pages.dev/kortyzol-przyjaciel-czy-wrog/feed/ 0
Kreatyna. Jaką wybrać? https://power2fit.pages.dev/kreatyna-jaka-wybrac/ https://power2fit.pages.dev/kreatyna-jaka-wybrac/#respond Thu, 11 Jun 2015 08:09:21 +0000 https://power2fit.pages.dev/?p=2366 Kreatyna jest jednym z najdokładniej poznanych i najczęściej stosowanych suplementów. Suplementacja kreatyną przynosi wiele korzyści, wpływa na poprawę osiągów, wspiera wzrost siły i masy mięśniowej. W tym roku mija 20 lat, odkąd używamy kreatyny. Z biegiem czasu, kreatyna stała się towarem dostępnym powszechnie w ilościach hurtowych. Zmusiło to sprzedawców suplementów […]

The post Kreatyna. Jaką wybrać? appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
Kreatyna jest jednym z najdokładniej poznanych i najczęściej stosowanych suplementów. Suplementacja kreatyną przynosi wiele korzyści, wpływa na poprawę osiągów, wspiera wzrost siły i masy mięśniowej. W tym roku mija 20 lat, odkąd używamy kreatyny.

Z biegiem czasu, kreatyna stała się towarem dostępnym powszechnie w ilościach hurtowych. Zmusiło to sprzedawców suplementów do wymyślania i tworzenia nowych, konkurencyjnych form kreatyny. Z większym bądź mniejszym powodzeniem (np. ester etylowy kreatyny CEE).

Jedną z takich form jest polietylen glikozylowany kreatyny (PCG) wprowadzony na rynek w 1970 roku, lecz nie jest w powszechnym użyciu już od 1990 roku. Składnik PCG, glikol polietylenowy (PEG) jest polimerem rozpuszczalnym w wodzie, którego działanie polega na zwiększaniu wchłaniania leków i różnych innych substancji, w tym kreatyny. PEG zwiększa również czas półtrwania substancji, zmniejszając przy tym degradację enzymatyczną. Pozwala to na osiągnięcie tego samego efektu, przy mniejszej ilości substancji czynnej.

Tyle że w świetle badań, kiedy porównamy PEG- kreatynę z innymi formami kreatyny zobaczymy, że korzyści płynące ze stosowania PEG- kreatyny, są takie same, jak podczas suplementacji monohydratem kreatyny.

Zatem finezyjna chemia kreatyny uzasadnia jedynie jej koszt. Dlaczego?

Każda z form kreatyny, żeby działać, musi zostać przetransportowana z krwi do tkanki mięśniowej. Transport odbywa się przez błonę komórkową wbrew gradientowi stężeń, za pomocą sodozależnego transportera. Suplementacja kreatyną powoduje zmniejszenie ekspresji transportera kreatyny, ograniczając w ten sposób ilość kreatyny przechowywanej w tkance mięśniowej, przy długotrwałym stosowaniu kreatyny.

Czemu to tak ważne? Ponieważ wysiłki w celu poprawy absorpcji kreatyny z jelit, niekoniecznie przeforsują problem ograniczenia transportu kreatyny przez błonę komórkową.

To prawda, że monohydrat kreatyny nie jest świetnie rozpuszczalny w wodzie, jest słabo wchłaniany, a na dnie szklanki zostają grudki. To prawda, że można zwiększyć rozpuszczalność kreatyny, przez różne zmiany chemiczne, takie jak przy użyciu form chlorowodorku, chelatujących, lub jak to się zaczęło, za pomocą PEG.

Niemniej, wszystko to będzie miało nikły, lub żaden wpływ na całkowitą ilość kreatyny zatrzymanej w tkance mięśniowej, a tym samym na efektywność suplementacji.

W praktyce oznacza to, że nie ma sensu kupować drogich, fantazyjnych form kreatyny, ponieważ takie same korzyści przynosi najtańsza z nich, czyli monohydrat kreatyny. Jedyne, na co warto zwrócić uwagę, to zaufany producent suplementu.

The post Kreatyna. Jaką wybrać? appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
https://power2fit.pages.dev/kreatyna-jaka-wybrac/feed/ 0
Trening okluzyjny. Definicja i działanie. https://power2fit.pages.dev/trening-okluzyjny-definicja-i-dzialanie/ https://power2fit.pages.dev/trening-okluzyjny-definicja-i-dzialanie/#respond Tue, 02 Jun 2015 19:42:48 +0000 https://power2fit.pages.dev/?p=2358 Ostatnie lata przynoszą odkrycia nowych metod treningowych, które do tej pory nie były wykorzystywane. Jedną z nich są ćwiczenia w warunkach hipoksji (niedotlenienia) spowodowanej utrudnionym przepływem krwi w mięśniach. Warunki takie uzyskuje się zazwyczaj w wyniku założenia opaski uciskowej powyżej ćwiczonego segmentu, bądź bezpośredniego na nim. Podobnie jak w przypadku […]

The post Trening okluzyjny. Definicja i działanie. appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
Ostatnie lata przynoszą odkrycia nowych metod treningowych, które do tej pory nie były wykorzystywane. Jedną z nich są ćwiczenia w warunkach hipoksji (niedotlenienia) spowodowanej utrudnionym przepływem krwi w mięśniach. Warunki takie uzyskuje się zazwyczaj w wyniku założenia opaski uciskowej powyżej ćwiczonego segmentu, bądź bezpośredniego na nim. Podobnie jak w przypadku większości odkryć medycznych wykorzystywanych potem w treningu sportowym tak było i w tym wypadku; lekarze szukali sposobu na pobudzenie do wzrostu mięśni osób, u których istniały przeciwwskazania (miopatie, stany po urazach) do treningu z większym obciążeniem. Wielu badaczy wykazało wpływ ograniczenia przepływu krwi w mięśniach na ich późniejszy wzrost, zarówno u osób zdrowych jak i chorych (Patterson SD, Ferguson RA. 2010, Gualano B 2010, Madarame H 2008, Takarada Y 2004).

Fleck i Kraemer 1991 podają, że minimalnym skutecznym obciążeniem treningowym mogącym wywołać zmiany hipertroficzne (przerostowe) w mięśniach jest 50% 1RM (obciążenia maksymalnego). W treningu okluzyjnym taki efekt taki można uzyskać już przy obciążeniu stanowiącym zaledwie 10-20% 1 RM. Czyli przypadku osoby wyciskającej na ławeczce 100 kg efektywnym ćwiczeniem będzie podnoszenie samego gryfu!

źródło: http://www.t-nation.com/ 


 

Badania opisane na łamach czasopisma „Clinical Physiology & Functional Imaging” donoszą o wpływie ograniczenia przepływu krwi do górnych części ramion podczas wyciskania sztangi na ławce.
Do tego badania wykorzystane dwie grupy ochotników, którym ograniczono przepływ krwi do ramion podczas wyciskania.
Obie grupy miały za zadanie wyciskać 30% swojego ciężaru maksymalnego 2 razy dziennie, 6 dni w tygodniu, przez 4 tygodnie. Całościowa liczba powtórzeń wyniosła 75 powtórzeń.
Do badania użyto elastycznych pasków na ramiona, które ograniczały przepływ krwi. W związku z tym ciśnienie krwi w mięśniach wzrastało, począwszy od 100 mm Hg, a kończąc na 160 mm Hg.
Wyniki wykazały, że zastosowanie tej metody zwiększyło grubość mięśni, w tym: tricepsy o 8% a mięśnie klatki piersiowej o 16%.
Wedle badaczy, korzystanie z tej metody może pomóc we wzroście siły bez angażowania większego ciężaru.

źródło: http://www.bodybuilding.com/


Autorzy prac podają wiele możliwych czynników mogących przyczynić się do tak pożądanych zmian treningowych, przy czym najważniejszym z nich są zmiany hormonalne wywołane hipoksją. Wykazano prawie 4-krotny wzrost stężenia hormonu wzrostu po treningu okluzyjnym w porównaniu do 2-krotnego wzrostu w wyniku treningu tradycyjnego. Dodatkowym korzystnym elementem jest ograniczenie wydzielania hormonu stresu- kortyzolu, którego jednym z działań jest wpływ na rozpad białek mięśniowych. Stosując mniejsze obciążenia nie doprowadzamy także do tak dużych zniszczeń komórek mięśniowych, co wydatnie skraca czas regeneracji potreningowej.

Jednym z ważniejszym czynników wywołujących pozytywne zmiany hormonalne jest zdecydowanie szybsza aktywacja szybkich włókien mięśniowych typu II, które w normalnej sytuacji włączają się pod koniec wysiłku albo przy ekstremalnych obciążeniach. Praca tych jednostek związana jest z produkcją dużej ilości kwasu mlekowego, który na drodze odruchowej przez receptory metaboliczne stymuluje podwzgórze do wydzielania odpowiednich hormonów anabolicznych.

 

źródło: http://www.trenerindywidualny.pl/

The post Trening okluzyjny. Definicja i działanie. appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
https://power2fit.pages.dev/trening-okluzyjny-definicja-i-dzialanie/feed/ 0
Trening na czczo = większy anabolizm? https://power2fit.pages.dev/trening-na-czczo-wiekszy-anabolizm/ https://power2fit.pages.dev/trening-na-czczo-wiekszy-anabolizm/#respond Mon, 25 May 2015 19:37:11 +0000 https://power2fit.pages.dev/?p=2351 Reklamy płatków śniadaniowych głoszą, że najważniejszym posiłkiem dnia jest śniadanie. Wśród osób ćwiczących za najbardziej istotne uważane są posiłki okołotreningowe. Tymczasem najnowsze badania pokazują, że być może lepiej jest trenować na czczo! Naukowcy porównali reakcje czynników wzrostu i szlaków sygnałowych zaangażowanych w syntezę białek mięśniowych po treningu wykonywanym na czczo […]

The post Trening na czczo = większy anabolizm? appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
Reklamy płatków śniadaniowych głoszą, że najważniejszym posiłkiem dnia jest śniadanie. Wśród osób ćwiczących za najbardziej istotne uważane są posiłki okołotreningowe. Tymczasem najnowsze badania pokazują, że być może lepiej jest trenować na czczo! Naukowcy porównali reakcje czynników wzrostu i szlaków sygnałowych zaangażowanych w syntezę białek mięśniowych po treningu wykonywanym na czczo i po posiłku.

Sześć młodych osób wzięło udział w dwóch eksperymentalnych sesjach treningowych z trzytygodniowym odstępem czasu. W każdej sesji wykonywali standardowe treningi siłowe. W ciągu czterech godzin od zakończenia treningu otrzymywali 6 ml / kg masy ciała roztworu zawierającego węglowodany (50 g / l), hydrolizat białka (33 g / l), oraz leucynę (16,6 g / l).

W pierwszym przypadku, sesja treningowa wykonywana była po spożyciu śniadania bogatego w węglowodany, natomiast druga sesja odbywała się na czczo. Przed treningiem poddano biopsji mięsień obszerny boczny, ponownie biopsję wykonano 1 godzinę, oraz 4 godziny po zakończeniu treningu.

Poziom czynnika określanego jako aktywator wzrostu mięśnia- P70s6, po godzinie od zakończenia treningu był dwukrotnie wyższy w grupie, która trenowała na czczo.

Wyniki wskazują, że trening na czczo może stymulować odpowiedź anaboliczną organizmu, zwłaszcza spożywając po ciężkiej sesji treningowej mieszankę węglowodanowo- białkową z dodatkiem leucyny.

 

źródło: flexonline.com

The post Trening na czczo = większy anabolizm? appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
https://power2fit.pages.dev/trening-na-czczo-wiekszy-anabolizm/feed/ 0
Metabolizm węglowodanów a geny https://power2fit.pages.dev/metabolizm-weglowodanow-a-geny/ https://power2fit.pages.dev/metabolizm-weglowodanow-a-geny/#respond Wed, 13 May 2015 18:05:06 +0000 https://power2fit.pages.dev/?p=2340 Dorian Yates był wielkim zwolennikiem spożywania węglowodanów w okresie przygotowawczym do zawodów (aż do samego startu), podczas gdy Ben Pakulski, chcąc być w formie, musi na węglowodany bardzo uważać. Zawodnicy z tej samej półki i dwa kompletnie różne sposoby żywienia. Dlaczego? Najnowsze badania sugerują, że to nasze geny mogą mieć […]

The post Metabolizm węglowodanów a geny appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
Dorian Yates był wielkim zwolennikiem spożywania węglowodanów w okresie przygotowawczym do zawodów (aż do samego startu), podczas gdy Ben Pakulski, chcąc być w formie, musi na węglowodany bardzo uważać. Zawodnicy z tej samej półki i dwa kompletnie różne sposoby żywienia. Dlaczego?

Najnowsze badania sugerują, że to nasze geny mogą mieć wpływ na metabolizm węglowodanów.

W jednym z badań oceniano wpływ genu zwanego AMY1 na trawienie skrobi, wśród różnych grup ludzi. AMY1 odpowiada za aktywność obecnego w naszej ślinie enzymu trawiącego wstępnie węglowodany- amylazy ślinowej. Wśród ludzi występuje od 2 do 15 kopii tego genu. Im więcej kopii AMY1 posiadamy, tym lepiej radzimy sobie z trawieniem węglowodanów.

Badacze sugerują, że gen AMY1 zapewnił przewagę ewolucyjną dla niektórych ludzi, którzy musieli polegać na diecie wysoko węglowodanowej, przy niskiej podaży białka (brak łatwego dostępu do mięsa). Doprowadziło to do różnorodności w jednym konkretnym genie odpowiedzialnym za rozkład węglowodanów. Może być to jednym z głównych powodów tak odmiennych reakcji na spożycie węglowodanów.

Naukowcy zbadali, jak liczba kopii genu AMY1 wpływa na poziom glukozy we krwi, po spożyciu posiłku bogatego w węglowodany. Grupa doświadczalna składała się ze zdrowych, nieotyłych osób, które podzielono na dwie grupy, o wysokiej i niskiej aktywności amylazy. Badanym podano tę samą dawkę skrobi i monitorowano poziom glukozy we krwi w czasie i po spożyciu „posiłku”.

Podczas spożywania skrobi, grupa o niskiej aktywności amylazy miała wyższy poziom glukozy w surowicy krwi, niż grupa o wysokiej aktywności amylazy. Co więcej, wysoki poziom glukozy utrzymywał się u badanych przez najbliższe 2 godziny (!). Co ciekawe, w grupie o wysokiej aktywności amylazy, podczas spożywania skrobi, poziom glukozy nie był wiele niższy, w porównaniu do grupy o niskiej aktywności tego enzymu, jednak znacznie szybciej wracał do poziomu wyjściowego.

Jest to bardzo nowe spojrzenie na indywidualności w trawieniu węglowodanów. Wszak nie od dziś wiadomo, że dwie osoby tej samej płci i rasy, w tym samym wieku, o tym samym wzroście i wadze, a także aktywności fizycznej, mogą różnie reagować na identyczny posiłek. Jednak jesteśmy już o krok od poznania przyczyny tego zjawiska.
Można więc przypuszczać, że Dorian miał szczęście posiadać wiele kopii genu AMY1, co pozwalało mu na wysoką podaż węglowodanów, bez uszczerbku dla formy, w przeciwieństwie do Bena :)

 

źródło: flexonline.com

The post Metabolizm węglowodanów a geny appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
https://power2fit.pages.dev/metabolizm-weglowodanow-a-geny/feed/ 0