Metabolizm – Power2Fit – my mamy moc! https://power2fit.pages.dev Siłownia, sztuki walki, treningi indywidualne. Wed, 05 Aug 2015 14:27:02 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=7.1 Jak podkręcić metabolizm- poradnik https://power2fit.pages.dev/jak-podkrecic-metabolizm-poradnik/ https://power2fit.pages.dev/jak-podkrecic-metabolizm-poradnik/#respond Wed, 05 Aug 2015 11:35:59 +0000 https://power2fit.pages.dev/?p=2407 Tempo metabolizmu zmienia się wraz z Twoim ciałem. Im większa masa mięśniowa, tym większe zapotrzebowanie energetyczne, jako że mięśnie są tkanką aktywną metabolicznie. Jednak, gdyby tempo metabolizmu rosło liniowo z ilością/ intensywnością treningów i pozyskiwanymi mięśniami, ten wpis byłby zbędny. Nie jest tajemnicą, że genetyka ma wpływ na tempo przemiany […]

The post Jak podkręcić metabolizm- poradnik appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
Tempo metabolizmu zmienia się wraz z Twoim ciałem. Im większa masa mięśniowa, tym większe zapotrzebowanie energetyczne, jako że mięśnie są tkanką aktywną metabolicznie. Jednak, gdyby tempo metabolizmu rosło liniowo z ilością/ intensywnością treningów i pozyskiwanymi mięśniami, ten wpis byłby zbędny.

Nie jest tajemnicą, że genetyka ma wpływ na tempo przemiany materii. To żadna wymówka, ponieważ przez konkretne ćwiczenia, treningi, czy dobór jedzenia możemy wpływać (przyspieszać lub spowalniać) nasz metabolizm.

Niestety, istnieją czynniki zewnętrzne, które mogą sabotować nasze starania (stres, czy nawet zmiana miejsca zamieszkania), jednak im więcej wiemy, jak nasze ciało reaguje na różne bodźce, tym łatwiej podołać nieprzewidzianym okolicznościom.

1. NIE OBCINAJ WĘGLOWODANÓW

Większość osób redukujących wagę ma tendencję do zbyt drastycznych zmian na starcie. Dotyczy to głównie zmniejszania podaży węglowodanów. Tymczasem, nasze ciało reaguje zarówno krótko jak i długoterminowo i tego typu manipulacje mogą przyczynić się do problemów metabolicznych.

Krótkoterminowa odpowiedź organizmu jest zasadna przed zawodami, sesją zdjęciową, czy po prostu kiedy chcemy w danym terminie być „docięci” i wyglądać dobrze. To swego rodzaju wizualne oszustwo, kiedy pozbywamy się wody podskórnej, napełniamy mięśnie glikogenem. Próbując utrzymać ten stan długoterminowo, ciało adaptuje się, co może zrujnować nasz metabolizm i wprowadzić go w stan hibernacji.

Sztuką jest nauczyć ciało korzystania z węglowodanów. Kiedy przewlekle utrzymujesz węglowodany na bardzo niskim poziomie, organizm w „trybie pamięci” ma głód węglowodanowy i każdą ich ilość będzie próbował odłożyć, oczywiście w postaci tkanki tłuszczowej. Dodatkowo, nawet przy niskich „węglach” będzie gromadził wodę podskórną, przez co wyglądamy grubiej. To ślepa uliczka. Rozwiązaniem jest utrzymanie węglowodanów na poziomie około 40% zapotrzebowania, najlepiej w każdym z posiłków, by Twoje ciało miało z nimi do czynienia „na co dzień”.

2. AEROBY vs INTERWAŁY

Masz dwie możliwości i musisz zdecydować, która jest bardziej odpowiednia dla Twoich potrzeb. Trening interwałowy generuje większą po treningową konsumpcję tlenu, czyli w ujęciu dobowym spala więcej kalorii, niż tradycyjne aeroby, ale podczas wysiłku korzystamy głównie z glukozy, nie kwasów tłuszczowych- w odróżnieniu od aerobów.

Obie opcje są dobrym narzędziem do robienia formy, trzeba tylko umiejętnie go użyć. Moim zdaniem, najlepsze jest swego rodzaju ich połączenie, czyli kilka krótkich sesji aerobowych w ciągu dnia. Dodaj do tego ciężki, intensywny trening siłowy. Ten sposób jednocześnie nakręca metabolizm i mobilizuje tkankę tłuszczową.

Wydłużając czas pojedynczych aerobów nie podkręcamy, tylko spowalniamy metabolizm! Zamiast 40 minut aerobów naraz, zrób dwa razy po 20 minut. Z kolei bazując jedynie na interwałach w ujęciu długoterminowym (podkreślam- długoterminowym), Twoje ciało dostaje sygnał do redukowania masy mięśniowej, która stanowi zbędny balast i dąży do zmniejszenia obciążenia, by stać się bardziej wydajnym. Ogranicz interwały do jednej, lub dwóch sesji w tygodniu, nie dłuższych niż 30minut (z rozgrzewką i wyciszeniem).

A teraz najważniejsze: do tworzenia deficytu kalorycznego służy dieta, nie cardio.

3. ZWIĘKSZ GRUBOŚĆ I GĘSTOŚĆ MIĘŚNI

Tkanka mięśniowa jest aktywna metabolicznie, czyli im jest jej więcej, tym większe zapotrzebowanie energetyczne i tempo przemiany materii. Jednak objętość i przekrój mięśnia, to nie wszystko. Znaczną część, nawet dużego mięśnia, stanowi woda, która nie wykazuje aktywności metabolicznej. Rozwiązaniem jest zatem praca nad grubością i gęstością tkanki mięśniowej, a konkretnie białek kurczliwych w mięśniach. To one odpowiadają za podkręcenie metabolizmu.

4. ŻYWIENIOWE TRIKI

Pikantne potrawy podkręcają tempo przemian metabolicznych, głównie ze względu na zawartą w przyprawach kapsaicynę. Ryby i obecne w nich kwasy tłuszczowe omega wykazują właściwości zwiększające metabolizm. Owoce cytrusowe są nośnikiem naturalnych składników, takich jak synefryna i naringina, które mobilizują tłuszcz, przyspieszają tempo przemiany materii, a nawet pomagają tłumić apetyt. Warzywa kapustne (jak brokuły, czy kalafior) są silnymi przeciwutleniaczami, mają działanie przeciwzapalne, i mogą poprawić Twój profil metaboliczny.

Oczywiście tego typu niuanse powinny być jedynie dodatkiem do zdrowej, dobrze zbilansowanej diety.

5. TAK ZWANE SPALACZE TŁUSZCZU

Bezdyskusyjnie, najlepszym „spalaczem” jest dieta w połączeniu z ruchem. Jednak, kiedy już mamy dopracowane żywienie i treningi, na zaawansowanym etapie redukcji wagi, można pokusić się o suplementację. Podstawowym działaniem tak zwanych spalaczy tłuszczu jest zwiększanie energii, której przy niedoborze kalorii często brakuje, zwłaszcza jeśli utracimy już kilka kilogramów. Pozwala to trenować co najmniej na normalnym poziomie, a nawet ciężej, co w konsekwencji przyczynia się do redukcji tkanki tłuszczowej. Najlepiej bazować na produktach naturalnych jak kawa, czy zielona herbata, które wchodząc w skład suplementów „odchudzających”, zasadniczo odpowiadają za ich działanie.

Nie ma sensu natomiast inwestować w termogeniki. Zwiększenie ciepłoty ciała i co za tym idzie potliwości, wiąże się jedynie z utratą wody i krótkotrwałymi profitami wizualnymi. Stan odwodnienia redukcji nie służy. Co więcej, organizm dąży do równowagi, więc prędzej, czy później możemy spodziewać się nagromadzenia wody podskórnej i obrzmiałego wyglądu.

The post Jak podkręcić metabolizm- poradnik appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
https://power2fit.pages.dev/jak-podkrecic-metabolizm-poradnik/feed/ 0
Regularność posiłków- obalamy mity https://power2fit.pages.dev/regularnosc-posilkow-obalamy-mity/ https://power2fit.pages.dev/regularnosc-posilkow-obalamy-mity/#comments Wed, 29 Jul 2015 21:50:28 +0000 https://power2fit.pages.dev/?p=2401 „Jedz często, a mało”- chyba każda osoba dbająca o linię spotkała się z tym twierdzeniem, zalecanym zarówno przez trenerów jak i dietetyków. Czy w rzeczywistości regularne posiłki są konieczne, by zrzucić zbędne kilogramy i zachować szczupłą sylwetkę? MIT 1. Regularne jedzenie nakręca metabolizm. Dietetycy często porównują metabolizm do płonącego ogniska, […]

The post Regularność posiłków- obalamy mity appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
„Jedz często, a mało”- chyba każda osoba dbająca o linię spotkała się z tym twierdzeniem, zalecanym zarówno przez trenerów jak i dietetyków. Czy w rzeczywistości regularne posiłki są konieczne, by zrzucić zbędne kilogramy i zachować szczupłą sylwetkę?

MIT 1. Regularne jedzenie nakręca metabolizm.

Dietetycy często porównują metabolizm do płonącego ogniska, do którego cały czas trzeba dorzucać drewna. Niestety teoria ta nijak ma się do rzeczywistości. Liczne badania sprawdzające, jak zmienia się tempo metabolizmu przy częstych posiłkach i 1 posiłku dowodzą, że nie ma to żadnego znaczenia.

MIT 2. Jedząc więcej posiłków, czujemy się syci.

Jeśli pokrywamy nasze zapotrzebowanie energetyczne, owszem. Jednak chcąc redukować tkankę tłuszczową, nie jest tajemnicą, że bilans kaloryczny musi być ujemny. Wówczas,  tak czy inaczej możemy odczuwac głód. W tej sytuacji nie bez znaczenia są produkty z jakich korzystamy. Należy jeść tak, by skoki poziomu cukru we krwi były jak najmniejsze. Zatem węglowodany proste, których źródłem są słodycze, owoce, białe pieczywo itp. nie będą dobrym wyborem i jedynie spotęgują uczucie głodu.

MIT 3. Organizm zużywa więcej energii do trawienia większej liczby posiłków.

Tak zwany efekt termiczny jedzenia, czyli energia potrzebna do strwaienia pokarmu przez organizm, wzrasta proporcjonalnie do ilości jedzenia. Nie ma znaczenia, czy zjemy tę ilość w 1 posiłku, czy w 4. Organizm i tak będzie musiał przeznaczyć taką sama ilość energii, aby je przyswoić.

MIT 4. Gdy jemy więcej posiłków, łatwiej kontrolować dietę.

To dieta powinna być dostosowana do danej osoby, nie odwrotnie. Ciężko wymagać od osoby ćwiczącej rekreacyjnie, która ma „na głowie” dom, pracę, dzieci, żeby podporządkowała swoje życie diecie. Jeśli będzie to dla niej uciążliwe, z pewnością też nie będzie łatwe.

 

PODSUMOWANIE

O ile regularne posiłki są zasadne w okresie budowania masy mięśniowej (https://power2fit.pages.dev/jak-jesc-aby-rosnac/) , o tyle podczas redukcji tkanki tłuszczowej niekoniecznie. Nie bez kozery dieta „jem, nie jem”/ „intermitted fasting” (IF) jest ostatnimi czasy bardzo popularna wśród osób odchudzających się. Dieta polega na jedzeniu posiłków w określonym oknie czasowym w ciągu dnia, np. między godziną 16 a 20 (okno żywienia może być krótsze, nawet 1- godzinne). Spożywamy wówczas w 1-3 posiłkach całe dzienne zapotrzebowanie, zaś przez resztę dnia trwa post, kiedy nie jemy nic, pijemy wodę/ kawę/ herbatę (oczywiście bez cukru). W ten sposób wykorzystujemy poranny, wysoki poziom kortyzolu, jako naturalny spalacz tłuszczu. Ponadto, najwięcej zużytych białek naszego organizmu regeneruje się w nocy, więc jedząc w godzinach wieczornych zapewniamy wszystkie konieczne dla tego procesu makroskładniki. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym modelem żywienia jest fakt, że organizm w godzinach wieczornych najlepiej przyswaja węglowodany. Dieta IF pozwala oszczędzić czas i odpowiednio zbilansowana może być bardziej skuteczna, niż standardowy model żywienia „często i mało”.

Drogi do celu są różne, najważniejsze by wybrać optymalną dla siebie.

The post Regularność posiłków- obalamy mity appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
https://power2fit.pages.dev/regularnosc-posilkow-obalamy-mity/feed/ 1
Kortyzol. Przyjaciel, czy wróg? https://power2fit.pages.dev/kortyzol-przyjaciel-czy-wrog/ https://power2fit.pages.dev/kortyzol-przyjaciel-czy-wrog/#respond Wed, 17 Jun 2015 05:46:05 +0000 https://power2fit.pages.dev/?p=2371 Jeśli chcesz wyglądać, jak model do nauki anatomii, czyli osiągnąć najlepszą, najbardziej dociętą sylwetkę, margines błędu jest niewielki. W praktyce oznacza to, że musisz znać swój organizm i jego „wrogów”, którzy sabotują Twoją drogę do celu. Jednym z takich sabotażystów jest hormon stresu, czyli kortyzol. Kortyzol należy do grupy hormonów […]

The post Kortyzol. Przyjaciel, czy wróg? appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
Jeśli chcesz wyglądać, jak model do nauki anatomii, czyli osiągnąć najlepszą, najbardziej dociętą sylwetkę, margines błędu jest niewielki. W praktyce oznacza to, że musisz znać swój organizm i jego „wrogów”, którzy sabotują Twoją drogę do celu. Jednym z takich sabotażystów jest hormon stresu, czyli kortyzol.

Kortyzol należy do grupy hormonów zwanych glikokortykosteroidami (GKS). GKS to jedne z podstawowych hormonów w organizmie. Gdy są one uwalniane w odpowiednim czasie i odpowiednich ilościach, m.in. regulują mechanizmy odpornościowe, mogą przyczyniać się do naprawy ścięgien i więzadeł, a także przyspieszać proces spalania tkanki tłuszczowej.

SAMO ZŁO

Mimo to, od dziesięcioleci obawiamy się kortyzolu, z powodu jego zdolności do degradacji tkanki mięśniowej. Nawet krótkotrwały wyrzut hormonu stresu powoduje katabolizm. Natomiast, gdy jego poziom jest podniesiony przez dłuższy czas, kortyzol może wtedy tłumić układ odpornościowy, zapobiegać spalaniu tkanki tłuszczowej i potęgować głód.

Na tym nie koniec. Do nadrzędnego sabotażysty- kortyzolu, przyłączają się także inne hormony z grupy GKS. Ich celem stają się hormony kontrolujące uczucie głodu (grelina) i sytości (leptyna)- wpływają stymulująco na grelinę i hamują leptynę.

Nic w tym dziwnego, że obszerna lista negatywów i działań niepożądanych na długie lata przykleiła kortyzolowi łatkę „hormonu śmierci”.

Jest jedno ale. Większość opracowań bazuje jedynie na zmianach w poziomie kortyzolu które- nie uwzględniając innych zmiennych- sugerują oczywiście, że im wyższy poziom kortyzolu, tym dla nas gorzej.

Stąd błędne, jednostronne spojrzenie, przez które większość z nas obawia się kortyzolu i go unika.

DRUGA STRONA MEDALU

W normalnych warunkach, poziom kortyzolu rytmicznie wzrasta w nocy, osiągając szczyt w godzinach porannych.

Kiedy budzisz się rano, Twoje ciało jest gotowe do rozpoczęcia spalania tłuszczu, przed pierwszym posiłkiem. Kortyzol jest kluczowym elementem tego procesu. Na czczo organizm funkcjonuje przy braku węglowodanów, a co za tym idzie również insuliny. Bez krążącej we krwi insuliny, kortyzol nie atakuje mięśni, a w dodatku wywołuje rozpad trójglicerydów do wolnych kwasów tłuszczowych (FFA) w procesie zwanym lipolizą. Bez insuliny kortyzol jest niezwykle skutecznym spalaczem tłuszczu.

Podwyższony poziom kortyzolu podczas treningu także ma swoje plusy. Badania wykazały, że im wyższy poziom kortyzolu podczas treningu, tym większa po treningowa odpowiedź anaboliczna. Zatem nie ma naukowych podstaw, by obawiać się treningu o dużej objętości, wprost przeciwnie.

Dodatkowe badania w Journal of Applied Physiology i Chronobiolog wykazały, że wysoki poziom kortyzolu podczas treningu, zmniejsza poziom kortyzolu w „złych” chwilach- przy obecności insuliny- do 24 godzin.

PODSUMOWANIE

Udowodnione jest, że poziom kortyzolu wzrasta w odpowiedzi na stres psychiczny i fizyczny. W przypadku przewlekłego stresu (emocjonalnego i/lub wysiłkowego), wysoki poziom kortyzolu utrzymuje się przez długi okres czasu.

Jest to szczególnie ważne, kiedy starasz się redukować tkankę tłuszczową, ponieważ poziom stresu może cały ten proces bardzo utrudnić. Sytuacji tej można uniknąć, unikając skrajności (dietetycznych, treningowych, życiowych).

Kortyzol może być pomocny zarówno w budowaniu masy mięśniowej jak i redukcji tkanki tłuszczowej. W pierwszym przypadku, im wyższy poziom kortyzolu- na skutek mocnego treningu o dużej objętości- tym większy efekt anaboliczny. Również pora treningu jest nie bez znaczenia. Trening wieczorny, w porównaniu do treningu o wcześniejszej porze, powoduje niższą odpowiedź hormonalną (mniej kortyzolu). Z kolei w drugim przypadku, zjedzenie śniadania kilka godzin po przebudzeniu, może być zasadne.

Z tą świadomością i w zależności od celu, możesz decydować które komórki (tłuszczowe, czy mięśniowe), mają być większe, lub mniejsze.

 

żródło: flexonline.pl

The post Kortyzol. Przyjaciel, czy wróg? appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
https://power2fit.pages.dev/kortyzol-przyjaciel-czy-wrog/feed/ 0
Metabolizm węglowodanów a geny https://power2fit.pages.dev/metabolizm-weglowodanow-a-geny/ https://power2fit.pages.dev/metabolizm-weglowodanow-a-geny/#respond Wed, 13 May 2015 18:05:06 +0000 https://power2fit.pages.dev/?p=2340 Dorian Yates był wielkim zwolennikiem spożywania węglowodanów w okresie przygotowawczym do zawodów (aż do samego startu), podczas gdy Ben Pakulski, chcąc być w formie, musi na węglowodany bardzo uważać. Zawodnicy z tej samej półki i dwa kompletnie różne sposoby żywienia. Dlaczego? Najnowsze badania sugerują, że to nasze geny mogą mieć […]

The post Metabolizm węglowodanów a geny appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
Dorian Yates był wielkim zwolennikiem spożywania węglowodanów w okresie przygotowawczym do zawodów (aż do samego startu), podczas gdy Ben Pakulski, chcąc być w formie, musi na węglowodany bardzo uważać. Zawodnicy z tej samej półki i dwa kompletnie różne sposoby żywienia. Dlaczego?

Najnowsze badania sugerują, że to nasze geny mogą mieć wpływ na metabolizm węglowodanów.

W jednym z badań oceniano wpływ genu zwanego AMY1 na trawienie skrobi, wśród różnych grup ludzi. AMY1 odpowiada za aktywność obecnego w naszej ślinie enzymu trawiącego wstępnie węglowodany- amylazy ślinowej. Wśród ludzi występuje od 2 do 15 kopii tego genu. Im więcej kopii AMY1 posiadamy, tym lepiej radzimy sobie z trawieniem węglowodanów.

Badacze sugerują, że gen AMY1 zapewnił przewagę ewolucyjną dla niektórych ludzi, którzy musieli polegać na diecie wysoko węglowodanowej, przy niskiej podaży białka (brak łatwego dostępu do mięsa). Doprowadziło to do różnorodności w jednym konkretnym genie odpowiedzialnym za rozkład węglowodanów. Może być to jednym z głównych powodów tak odmiennych reakcji na spożycie węglowodanów.

Naukowcy zbadali, jak liczba kopii genu AMY1 wpływa na poziom glukozy we krwi, po spożyciu posiłku bogatego w węglowodany. Grupa doświadczalna składała się ze zdrowych, nieotyłych osób, które podzielono na dwie grupy, o wysokiej i niskiej aktywności amylazy. Badanym podano tę samą dawkę skrobi i monitorowano poziom glukozy we krwi w czasie i po spożyciu „posiłku”.

Podczas spożywania skrobi, grupa o niskiej aktywności amylazy miała wyższy poziom glukozy w surowicy krwi, niż grupa o wysokiej aktywności amylazy. Co więcej, wysoki poziom glukozy utrzymywał się u badanych przez najbliższe 2 godziny (!). Co ciekawe, w grupie o wysokiej aktywności amylazy, podczas spożywania skrobi, poziom glukozy nie był wiele niższy, w porównaniu do grupy o niskiej aktywności tego enzymu, jednak znacznie szybciej wracał do poziomu wyjściowego.

Jest to bardzo nowe spojrzenie na indywidualności w trawieniu węglowodanów. Wszak nie od dziś wiadomo, że dwie osoby tej samej płci i rasy, w tym samym wieku, o tym samym wzroście i wadze, a także aktywności fizycznej, mogą różnie reagować na identyczny posiłek. Jednak jesteśmy już o krok od poznania przyczyny tego zjawiska.
Można więc przypuszczać, że Dorian miał szczęście posiadać wiele kopii genu AMY1, co pozwalało mu na wysoką podaż węglowodanów, bez uszczerbku dla formy, w przeciwieństwie do Bena :)

 

źródło: flexonline.com

The post Metabolizm węglowodanów a geny appeared first on Power2Fit - my mamy moc!.

]]>
https://power2fit.pages.dev/metabolizm-weglowodanow-a-geny/feed/ 0